Kilka dni poza biurem, w których zespół dobrze się razem bawi i równocześnie buduje zaufanie, ciekawość i wspólny język.
Prowadzę wyjazd warsztatowo. Uczestnicy przechodzą przez ćwiczenia, które są ciekawe same w sobie, a przy okazji pokazują, jak ta konkretna grupa się komunikuje, podejmuje decyzje i reaguje na napięcie. Po każdym ćwiczeniu jest rozmowa, więc doświadczenie zamienia się we wnioski, a wnioski w ustalenia.
Między sesjami zostaje czas na wspólny stół, spacer i rozmowy, które w biurze się nie zdarzają. Ta część jest równie ważna jak sala.
To rozróżnienie decyduje o tym, czy zespół wróci zadowolony.
Buduje relacje. Ma sens po zmianie składu, po fuzji dwóch obszarów, przy zespołach pracujących hybrydowo.
Jest nagrodą za wyniki. Tu potrzebujecie atrakcji i dobrej logistyki, nie warsztatu.
Rozwija kompetencje i porządkuje kierunek. Najczęściej dla kadry, coraz częściej dla całych zespołów.
Prowadzę pierwszy i trzeci, zwykle w połączeniu. Jeśli okaże się, że potrzebujecie drugiego, mogę pomóc w doborze firmy oferującej wybranego typu atrakcje.
Zespoły, działy i kadra menedżerska, które chcą spędzić razem czas z sensem. Sprawdza się przy zespołach po zmianie składu, po intensywnym roku, przy dwóch działach, które współpracują codziennie i nigdy nie ustaliły, czego od siebie potrzebują, a także tam, gdzie ludzie znają się od dawna i rozmowa zaczyna chodzić utartymi koleinami.
Przykłady sytuacji, w których taki format działa najlepiej:
Na wielu wyjazdach robotę zbliżania ludzi ma „odwalić" wieczór przy barze. Przenoszę to do ćwiczeń i rozmów w ciągu dnia, więc zespół wraca ze wspólnym doświadczeniem niezależnie od tego, co dzieje się wieczorem.
Wyjazd musi zadziałać dla dwóch bardzo różnych osób jednocześnie.
Potrzebuje frekwencji, przewidywalnego budżetu, braku wpadek i materiału, którym obroni sens kolejnego wyjazdu przed zarządem.
Potrzebuje pewności, że to nie będzie stracony weekend, że nikt nie każe mu się bawić na komendę i że wie z góry, co się wydarzy.
Te dwie potrzeby da się pogodzić przygotowaniem. Program powstaje na podstawie rozmów, agenda jest znana wcześniej, udział w każdej aktywności jest dobrowolny, a po wyjeździe dostajecie podsumowanie, które nadaje się na spotkanie zarządu.
Dobry wyjazd zaczyna się od rozmowy o tym, co już było i co z tego zostało. Pytam o poprzednie wyjazdy, o tematy, które wracają na korytarzu, o strategię firmy i o to, jakie kompetencje albo jakie ustalenia między działami pomogą ją zrealizować. Pytam też wprost o słonia w pokoju, czy jest i jak go nazwać.
Podstawa przygotowania. Rozmawiam z osobą zamawiającą oraz z kilkoma uczestnikami, bo krótka rozmowa daje mi to, czego nie da żaden formularz.
Zbiera preferencje co do aktywności, diet i tego, czego ludzie chcą uniknąć, i pokazuje uczestnikom, że mają wpływ na program.
Dostajecie go przed wyjazdem, razem z tym, co planuję otworzyć i jak daleko chcę to poprowadzić.
Przykładowy przebieg. Kolejność, proporcje i formaty dobieram do celu, do wielkości grupy i do tego, co wyjdzie z wywiadów.
Przykładowe efekty. To, na czym skupiamy się najmocniej, ustalamy przed wyjazdem.
Przykładowe sygnały, po których widać efekt:
Wyjazd domykam, zamiast zostawiać Was z notatkami.
Ustalenia, właściciele i terminy, w ciągu tygodnia po wyjeździe.
Cel, przebieg, frekwencja, wnioski i rekomendacja na kolejny raz.
Wśród uczestników, jeśli chcecie mieć ich ocenę wyjazdu.
Po kilku tygodniach: rozmowa ze mną z zespołem lub liderem, albo przygotowany przeze mnie zestaw pytań, który lider czy HR przeprowadza samodzielnie.
Wszystko powyżej mieści się w cenie wyjazdu.
Pracuję w sali. Potrzebuję przestrzeni dla całej grupy w kręgu bez stołów oraz miejsc, w których podgrupy mogą pracować osobno.
Jeśli obiekt i pogoda na to pozwalają, część sesji przenoszę na zewnątrz. Traktuję to jako opcję, więc program działa tak samo, gdy pada deszcz.
Wyjazd możecie zorganizować z agencją eventową albo bez niej. Jeśli robicie to sami, pomagam dobrać obiekt i powiem, jakich sal i jakiego układu potrzebujemy. Możemy wziąć na swoją stronę obsługę współpracy z hotelem.
Najlepiej na cztery do sześciu miesięcy przed planowanym terminem, szczególnie na maj, czerwiec, wrzesień i październik.
Najlepsze obiekty w sezonie znikają z dużym wyprzedzeniem, i często od pierwszego zapytania do wyjazdu mija pół roku.
Przy krótszym terminie też warto zapytać, napiszę wprost: czy zdążymy przygotować to porządnie?
| Format | |
|---|---|
| Dzień warsztatowy w ramach Waszego wyjazdu | 10 000 zł netto |
| Wyjazd 2 dni | 18 000 zł netto |
| Wyjazd 3 dni | 25 000 zł netto |
| Większe grupy | wycena po ustaleniu programu |
| Dodatkowi trenerzy do pracy w podgrupach | wycena po ustaleniu programu |
Jeśli macie termin na oku albo dopiero zastanawiacie się nad formatem, napiszcie. Pomogę ocenić, czy wyjazd jest tu właściwym narzędziem.
Porozmawiajmy o wyjeździeZależności i mechanizmy, które faktycznie wpływają na działanie organizacji.
SprawdźKomunikacja, odpowiedzialność i współpraca w zespołach i kadrze menedżerskiej.
SprawdźZdolność uczenia się i dostarczania wartości, nie zestaw rytuałów do wdrożenia.
SprawdźWspółpraca, klarowność ról, odpowiedzialność i adaptacyjność do zmieniających się warunków.
SprawdźPrzekładanie strategii na codzienne decyzje i działania zespołów. Od wizji do realizacji.
SprawdźKeynote'y o zmianie, myśleniu systemowym i organizacjach uczących się.
SprawdźNapiszcie, jaki zespół, ile osób i jaki termin macie na oku. Odezwę się i wspólnie ustalimy, czy wyjazd jest tu właściwym narzędziem.
+48 508 846 109
mariusz.petlic@sube.pl
Mój profil na LinkedIn